poniedziałek, 7 czerwca 2010
Wrocław wieczorową porą
Rozłożyła mnie paskudna choroba. Za oknem było piękne słońce cały weekend, a ja leżałam w łóżku. W niedzielę wieczorem nabrałam w końcu sił, poszliśmy więc na krótki spacer na Ostrów Tumski, zrobiłam nawet kilka zdjęć.
poniedziałek, 31 maja 2010
środa, 26 maja 2010
Powodziowo
Ja również z niepokojem śledziłam poziom w Odrze. W niedzielę tak wyglądała na wałach koło Morskiego Oka. Bardzo niewinnie, a zagrożenie było duże.
Jedno z newralgicznych miejsc - most na Bartoszowicach.
A to już na Różance. Niedaleko naszego domu już.
Moje miejsca spacerowe zalała rzeka.
Ale zachód słońca był piękny w dniu, gdy przechodziła fala przez miasto.
Woda najbliżej nas pojawiła się pod wiaduktem na ulicy Trzebnickiej. Wybijały studzienki. Za niecałą godzinę było już tu sucho, strażacy dzielnie wodę wypompowali.
Tzw. "Górka słowiańska", gdzie co dzień chodzimy z psem na spacer, jako najwyżej położone miejsce w okolicy zamieniła się w wielki parking.
Wrocławianie z niepokojem patrzyli na poziom wody przy Wyspie Piaskowej.
Taki widok we Wrocławiu nikogo już nie dziwi.
Młyn "Maria" znowu się wybronił przed wysadzeniem.
Synagoga pod Białym Bocianem
Po remoncie aż błyszczy. Na razie miałam okazję oglądać ją tylko z zewnątrz.
Obok synagogi również wyremontowano budynek, w którym mieści się jedna z moich ulubionych knajp wrocławskich "Mleczarnia".
piątek, 21 maja 2010
Kadry centralne i nie
Spotykam się z krytyką, że za dużo mam kadrów centralnych na zdjęciach. Wrzucam więc to zdjęcie. Czy ten kadr jest wystarczająco "niecentralny"? ;-)
P.S. Dla tych,którzy nie wiedzą: to wrocławski Krasnal Kinoman, stoi przy kinie Helios.
wtorek, 11 maja 2010
Kasztanowce
Kwitną jeszcze nasze piękne kasztanowce. Co roku o tej porze przypomina mi się wiersz Antoniego Słonimskiego "Żal":
Gdy cię spotkałem raz pierwszy,
Mokre pachniały kasztany,
Zbyt długo mi w oczy patrzałaś -
Ogromnie byłem zmieszany.
Pod mokre płaty gałęzi
Szedłem za tobą w krok.
Serce me trzymał w uwięzi
Twój fiołkowy wzrok.
Dawno zużyte słowa
Wróciły do mnie znów
I zrozumiałem od nowa
Znaczenie prostych słów.
I tak się jakoś stało,
Że bez tak pachniał - jak bez,
I słowo "pachnieć" pachniało,
I łzy były pełne łez.
Tęsknota, słowo zużyte,
Otwarło mi swoją dal...
Jak różne są rzeczy ukryte
W króciutkim wyrazie: żal.






















