wtorek, 31 sierpnia 2010

Nawłocie.

Trudno jednak myśleć pozytywnie o jesienie, kiedy za oknami szaro i pada deszcz. Odrobinę światła wnosi mi jednak nawłoć w wazonie, choć i ona piękniej by wyglądała, gdyby zaświeciło troszkę słońca.




poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Pozytywne myślenie o jesieni.

A to za sprawą wiersza John Keatsa pt. "Do jesieni"

O, poro mgieł i owocobrania;
O, mleczna siostro słonecznego żaru,
Z którym się trudzisz, żeby owoc skłaniał
Gałąź jabłoni omszałej ciężarem
Ku winoroślą oplecionym chatom.
Szerzej na grzędzie rozpościerasz dynię,
Wszelaki owoc dojrzewasz jak wino
I lęgniesz słodycz w orzecha łupinie.
Pszczołom otwierasz czar późnego kwiatu
Tak, że nie wierzą, iż czas odejść latu.
Strugi patoki po ich plastrach płyną.


Któż cię nie widział pośród twoich zbiorów,
Gdy na klepisku w spichrzach liczysz kłosy.
Ten, kto cię szukał ujrzał jak zbyt skory
Podmuch wiejadła unosił ci włosy.
W bruździe nieuprzatniętej śpisz zmęczona,
Snem otumanił cię opar makowy,
Gdy sierpem brałaś z zimozielem pokos.
Lub nad ruczajem, podobna żeńcowi, 
Unosisz ciężko głowę utrudzoną.
Albo cierpliwie patrzysz jak tłoczona
Jabłkowa miazga daje upust sokom.


O, gdzież są pieśni Wiosny? Gdzież są one?
Ty nie myśl o nich, i w tobie gra muzyka.
Już dzień gasnący w chmury obleczony,
Ściernisk ich poblask różowy dotyka.
Chór zawodzący komarów nad rzeką
Wzlata i spada z wietrzyka powiewem.
Wełniste jagnię nad strumykiem beczy.
Jak miękki sopran rozgwizdał się śpiewem
Rudzik w ogrodzie. A gdzieś niedaleko
Świerszcz muzykuje pod liścia powieką.
Jaskółki wraz z świergotem w niebo lecą.


Tłumaczenie Ludwik Dorn

czwartek, 26 sierpnia 2010

Wycieczka rowerowa cz.4 Jaksonowice, Zaprężyn

Kolejną atrakcją na naszej trasie była wioska o pięknej nazwie Jaksonowice. Obejrzeliśmy tam ciekawy kościół i przykościelne nagrobki:











Potem przez pola słoneczników
 

dotarliśmy do wioski Zaprężyn i tam czekała nas nagroda za nasz trud. 
Po pierwsze piękny lessowy wąwóz:









A po drugie całkiem ładnie zachowany kamienny dworek:



Potem jeszcze raz wjechaliśmy na budowaną Autostradową Obwodnicę Wrocławia




która nam się w pewnym momencie urwała. Zjechaliśmy więc i wróciliśmy do domu już starym asfaltem wrocławskich dróg.

Wycieczka rowerowa cz.3 Szczodre

Z Długołęki odbiliśmy na Szczodre, gdzie użalaliśmy się nad losem pięknej bramy wjazdowej i stróżówki w dawnym przypałacowym parku








A kiedyś wyglądało to tak:


Potem podjechaliśmy do resztek pałacu:





I tutaj serce kraje się jeszcze bardziej. Ten pałac zbudowany na wzór Windsoru, dziś to tylko niszczejące resztki. A kiedyś wyglądał tak:





Jeśli ktoś chce więcej poczytać o tym miejscu, trochę informacji znajdzie tutaj: http://pl.wikipedia.org/wiki/Szczodre

A tu zdjęcia z zeszłego roku. Trochę więcej widać:














 

wtorek, 24 sierpnia 2010

Wycieczka rowerowa cz.1 Pawłowice

Pierwszym miejscem, które odwiedziliśmy był pałac w Pawłowicach. Dziś należy do Uniwersytetu Przyrodniczego, ale mieści się w nim również restauracja. W parku koło pałacu ludzie chętnie urządzają sobie pikniki.







A ja biegałam tam po rosie ;-)