czwartek, 23 maja 2013

Wspomnienie pewnego majowego biegu.

Biegu ważnego, bo na nim Jacek pobił swój życiowy rekord (półmaraton poniżej 2 godzin), biegu wyjątkowego, bo lało niemiłosiernie i temperatury nie przypominały majowych, biegu sentymentalnego, bo odbył się w naszym rodzinny miejscu.
Wytrwałam w oczekiwaniu w strugach deszczu i parę zdjęć zrobiłam.
Jacek był zadowolony :-)






wtorek, 21 maja 2013

Pan i Pani J. ;-))

17 maja 2013 r. - NASZ WIELKI DZIEŃ :-))







wtorek, 30 kwietnia 2013

Na majówkę, na majówkę...

Ostatnio bywam częściej w świecie realnym niż wirtualnym, wybaczcie więc, że nie odpowiadam na bieżąco na komentarze i nie odwiedzam Waszych blogów. Jak mówi moja znajoma "jak wody życia opadną" wrócę do blogowania.
Teraz natomiast zaczynamy majówkę. Pogoda nas nie rozpieszcza, ale wolny czas, przebywanie na łonie przyrody, w górach wszystko wynagrodzi.
Udanego wypoczynku :-))
Dla zatrzymania kolorów wiosny, kilka zdjęć.









Sezon na lody zainaugurowany przez Lukę ;-))




piątek, 19 kwietnia 2013

Port to jest poezja ;-)

Wrocław odkrył przed nami kolejną tajemnicę. Po raz pierwszy dotarliśmy do Portu Miejskiego. Nigdy wcześniej nie przyszło nam do głowy, że można tam po prostu wejść i pooglądać. Nasza wczorajsza wycieczka rowerowa obejmowała zatem zwiedzanie Portu Miejskiego. Poezja? Na swój sposób to naprawdę magiczne miejsce.  Zobaczcie sami:
























więcej zdjęć i ciekawostek o Porcie Miejskim tu


wtorek, 16 kwietnia 2013

Pierwsze mgnienia wiosny.

W niedzielę rozpoczęliśmy sezon rowerowy. Pierwsza wycieczka liczyła sobie 41,5 km przez lasy i pola z Wrocławia do Szczodrego. Tradycyjnie pobłądziliśmy na szlaku, ale w taką piękną pogodę nawet błądzenie jest przyjemne.
W lesie ptaki koncertują, na łąkach pojawiają się pierwsze kwiaty, niemal słychać jak przyroda budzi się do życia - to prawdziwy zastrzyk energii również dla nas.

Za naszym oknem klon wybucha pąkami.

A po drodze:
smutnym akcentem tej wiosny są wszechobecne śmieci. Na łąkach i w lasach można znaleźć wszystko, łącznie z kompletem mebli.



W parku przy pałacu w Pawłowicach.



Tak dużo tych robaczków to chyba wystarczający znak wiosny ;-)


Trawa jeszcze zeszłoroczna, ale wśród niej kwiaty tegoroczne:



Wiosna zaczęła się na dobre, skoro Jacek już w szortach ;-)


Czasem trzeba zejść z roweru i przebrnąć przez mokradła pieszo ;-)
Za mną przejście dla zwierzyny i turystów pieszo-rowerowo-konnych nad Autostradową Obwodnicą Wrocławia w okolicach Pawłowic.