poniedziałek, 14 kwietnia 2014

Dzień dobry :)

Nowy dzień, nowy tydzień, nowy post. W końcu :)
Trzeba z żywymi naprzód iść.. 

Dziękuję Wam za bardzo ciepłe, wzruszające słowa. Dodały mi otuchy, pomagały przejść przez te smutne tygodnie.

Nie zamknęliśmy się w czterech ścianach i nie zapomnieliśmy się bólu. Potrzebowaliśmy jednak czasu...

Próbujemy żyć, jak dotąd żyliśmy.

Cieszymy się wiosną






Jeździmy na rowerach



Biegamy




Gramy w amatorskim teatrze ;-)

Zdjęcie Teatr Na Bruku

Zdjęcie Teatr Na Bruku 


I przymierzamy się do przygarnięcia nowego zwierzaczka :-)))




środa, 26 marca 2014

Ten blog nie ma już swojego psa...


Odeszła nasza kochana psinka.


Dziękujemy, kochana przyjaciółko, za piękne 10 lat, które nam podarowałaś. 

środa, 19 marca 2014

Za chwilę wiosna.

Choć tak naprawdę już dawno tu jest. Parę chłodniejszych dni nam się ostatnio trafiło, ale wkrótce ma znowu zaświecić słońce.
Tak było tydzień temu. W naszym ulubionym Lasku Osobowickim wygrzewaliśmy się my, motyle, a nawet pszczoły :-)




Najbardziej złakniona słońca jest Luka. Starowinka grzeje swoje kosteczki i chorą skórę. Leżałaby na słońcu całymi dniami. Jest coraz słabsza, powolniejsza... Czas rozstania nieubłaganie się zbliża... Ech...



wtorek, 11 marca 2014

Szukanie wiosny w trzebnickim bukowym lesie.

Niedziela była piękna. Mąż biegł w II Crossie Trzebnickim, ja mu kibicowałam, a potem spacerowaliśmy.
Na pierwszy rzut oka las wydaje się jeszcze spać.





Ale już coś się dzieje.





Trzebnica jest piękna, ale tym razem oglądaliśmy ją tylko od strony lasu.




Na basenie zewnętrznym aquaparku na razie można spotkać tylko kaczki.



A oto bohater weekendu. W sobotę zaliczone zawody na 5 km, a w niedzielę cross w trudnym terenie na 10 km.








piątek, 7 marca 2014

Wielkie piękno.

Wielkie piękno się zaczyna w przyrodzie.





A ja polecam "Wielkie piękno" w kinie. Bardzo dobry, nietuzinkowy, zapadający w pamięć, hipnotyzujący film...
Myślę, że będę do niego wracać jeszcze nie jeden raz.




Miłego weekendu :-))

wtorek, 25 lutego 2014

Pierwsze mgnienia wiosny.


Kalendarz sobie, a pogoda sobie. Są już oznaki wiosny we Wrocławiu.





Jest jednak coś co bardzo mnie smuci. We Wrocławiu trwa masowa wycinka drzew. Niby to konieczność, bo to część prac przy wzmacnianiu wałów i nadbrzeży, ale jednak widok jest przerażający :-((


Wczoraj odkryłam, że wycięli moją ukochaną gruszę nad Odrą przy placu Bema i płakać mi się zachciało. Przetrwała tam chyba od czasów Breslau, od lat cieszyła mnie oszałamiającymi kwiatami na wiosnę i owocami latem. A teraz tak po prostu ją ścięli. I nie ma...

Ale za to mamy koło domu rondo imienia Anny German. Chociaż to żadne pocieszenie.



poniedziałek, 17 lutego 2014

Na bocznym torze...


Pewnego jesiennego dnia wyruszyliśmy na spacer na północ Wrocławia i tak znaleźliśmy się w okolicach dawnego młyna "Różanka", potem fabryki makaronów "Danuta".  Dziś to opuszczony, zarastający teren i z tego, co powiedział mi jeden spotkany tam pan, to wszystko ma iść do rozbiórki. Pewnie powstaną jakieś osiedla i supermarkety.
Może zdążyłam uwiecznić coś, co za chwilę zniknie...