piątek, 29 kwietnia 2011

Na majówkę, na majówkę...

Prognozy pogody niby mówią, że będzie zimno i deszczowo, ale ja się nie zniechęcam do planowania majówki w górach. We Wrocławiu jest już całkiem majowo, ale w Górach Izerskich i Karkonoszach pewnie dopiero się wiosna nabiera rozpędu. To będzie trochę taka podróż w czasie.
Życzę wszystkim udanego wypoczynku. I oby pogoda na przekór wszystkiemu jednak dopisała. 
Bawcie się dobrze! 










czwartek, 28 kwietnia 2011

Kwitnące bzy.

Byliśmy dziś na "Sali samobójców", ale jakoś wolę nie myśleć o tym, co zobaczyłam. Było to zbyt przygnębiające jak na wiosnę, która uderzyła nas swoim oszałamiającym zapachem po wyjściu z kina.
Pomyślę więc o tym jutro, a dziś kwitnący bez na dobranoc.

Wieczorem. Rowerem. Nad Odrą.

Nazwać to wycieczką, to za dużo powiedziane. Przejażdżka raczej. Jacek biegał, a ja krążyłam nad Odrą w cieple wiosennego wieczoru.




środa, 27 kwietnia 2011

Wiosna zatrzymana w kadrze - łąka, las, Ogród Botaniczny.

Wielkanoc upłynęła mi w miłym rodzinno-przyjacielskim gronie z dużą ilością czasu spędzonego na świeżym powietrzu, wśród rozkwitającej wiosny. Zajrzeliśmy na łąkę i do lasu, a nawet do Ogrodu Botanicznego.

Na łące kwitną jak oszalałe stokrotki:


Las przyciąga soczystą zielenią:



A Ogród Botaniczny? Sami zobaczcie:















czwartek, 21 kwietnia 2011

Radosnego Alleluja!


Wszystkim miłym ludziom odwiedzającym mojego bloga życzę radosnej pięknej Wielkanocy, pełnej wiary, nadziei i miłości.

Anita





środa, 20 kwietnia 2011

Alternatywne danie wielkanocne.

Takie babeczki z drzewkiem brokułowym upiekłam co prawda jakiś czas temu, ale w tym gorącym czasie wielkanocnych przygotowań i myślenia tylko o jajkach i kiełbasie przypomniał mi się ich piękny przekrój, wiosenne kolory i niesamowity smak.



Życzę wszystkim smacznych i kolorowych Świąt. Uczty nie tylko dla podniebienia, ale i dla oczu ;-)

P.S. We Wrocławiu zaczęły kwitnąć bzy!

wtorek, 19 kwietnia 2011

Magnoliowo.

Odrobinę magnoliowo dzisiaj. Weekend mnie zaskoczył z pogodą. Myślałam, że niedziela będzie ładniejsza niż sobota, a było na odwrót. Magnolię więc fotografowałam przy zachmurzonym niebie.




Swoja drogą budynek, gdzie mieści się PAN i kamienica obok to piękne przykłady secesji. Mnie najbardziej fascynują ich bramy:


I jeszcze budynek PAN widziany od strony Wzgórza Partyzantów. Po lewej równie urocza siedziba konsulatu Niemiec. Pamiętam ogromne kolejki, które kiedyś ustawiały się tu co rano w oczekiwaniu na wizę.
Dobrze, że te czasy mamy już za sobą.