Wiosna obraziła się na nas. Zimno, wietrznie i chmurzy...
A to chmury nad czeskim niebem ;-)
środa, 13 kwietnia 2011
wtorek, 12 kwietnia 2011
Broumowskie Ściany
W ostatnią niedzielę wybraliśmy się z przyjaciółmi na wycieczkę w Góry Stołowe. Pogoda była wietrzna, ale słoneczna. Przede wszystkim jednak chcieliśmy udziec od narodowej psychozy, jaka ogarnęła tego dnia nasz kraj. I udało nam się to doskonale. Wybraliśmy się na czeską stronę Gór Stołowych, na Broumowskie Ściany.
Takich formacji skalnych w okolicy jest sporo. Te nie są najbardziej popularne, więc mogliśmy liczyć na więcej spokoju, niż na przykład na Skałach Adrszpaskich.
W górach nie ma już śniegu, gdzieniegdzie tylko jakieś łaty można dojrzeć, ale wiosna jest dopiero na samym początku. Co widać na moich zdjęciach.
Skałki zachwycają bogactwem form. Wiele z nich ma swoje nazwy, przeważnie odzwierzęce.
Mnie jednak najbardziej spodobała się kamienna brama,
Takich formacji skalnych w okolicy jest sporo. Te nie są najbardziej popularne, więc mogliśmy liczyć na więcej spokoju, niż na przykład na Skałach Adrszpaskich.
W górach nie ma już śniegu, gdzieniegdzie tylko jakieś łaty można dojrzeć, ale wiosna jest dopiero na samym początku. Co widać na moich zdjęciach.
Skałki zachwycają bogactwem form. Wiele z nich ma swoje nazwy, przeważnie odzwierzęce.
Mnie jednak najbardziej spodobała się kamienna brama,
przez którą rozciągał się taki piękny widok:
Albo taka skała, którą nazwaliśmy Sezamem:
Inne ciekawe okazy:
Z bezlistnego o tej porze lasu skały wystają jak głowy:
sobota, 9 kwietnia 2011
Piękny jest ten świat!
Nastała ta pora, kiedy wszystko wokół kwitnie i pachnie. Pogoda nie jest do końca przyjazna, bo wieje mocno i trochę odstrasza od spacerowania. Na szczęście mam psa, więc wychodzić muszę. I dobrze, dzięki temu dzisiaj o poranku nacieszyłam oczy kwitnącymi krzewami i drzewami. A przecież to kwitnienie trwa tak krótko. Warunki do fotografowania były dość trudne, bo gałęziami cały czas potrząsał wiatr i słońce raz się chowało za chmurami, a raz pojawiało, ale chyba coś widać ;-)
W Japonii zakwitły już wiśnie (cherrytree), a we Wrocławiu królują forsycje i śliwy. Jaki piękny jest ten
świat!
W Japonii zakwitły już wiśnie (cherrytree), a we Wrocławiu królują forsycje i śliwy. Jaki piękny jest ten
świat!
piątek, 8 kwietnia 2011
Pierwsza wiosenna wycieczka rowerowa.
To było na koniec marca, ale pojawiły się nowsze zdjęcia i ta wycieczka gdzieś mi się w tym wszystkim zagubiła. Ale przypomniałam sobie o niej na szczęście. To był jeden z tych pierwszych ciepłych dni, wystarczająco długich, by na rowerze pojechać za miasto w środku tygodnia, po pracy. Pojechaliśmy do naszego ulubionego Lasu Osobowickiego i na Rędzin, gdzie podglądamy budowę mostu i obwodnicy Wrocławia. W lesie wiosna dopiero się budziła. Teraz pewnie zawilce kwitną tam jak szalone i wkoło jest dużo więcej zieleni.
Pierwsze zawilce nieśmiało podnoszą główki.
Choć wokół jeszcze pełno zeszłorocznych suchych liści.
Pylon Mostu Rędzińskiego w oddali.
I kawałek obwodnicy za drzewami.
I jeszcze pylon trochę bliżej. Widać liny, które już są rozciągane.
Pod nogami za to stare walczy z nowym. Wiosenny kwiatek przebija się przez zaschnięte liście. To jest siła przyrody.
Wiosenny zachód słońca nad Odrą.
Niebo nad Rędzinem poprzecinane śladami samolotów.
Pierwsze zawilce nieśmiało podnoszą główki.
Choć wokół jeszcze pełno zeszłorocznych suchych liści.
Pylon Mostu Rędzińskiego w oddali.
I kawałek obwodnicy za drzewami.
I jeszcze pylon trochę bliżej. Widać liny, które już są rozciągane.
Pod nogami za to stare walczy z nowym. Wiosenny kwiatek przebija się przez zaschnięte liście. To jest siła przyrody.
Niebo nad Rędzinem poprzecinane śladami samolotów.
środa, 6 kwietnia 2011
Zadziwienie.
Nie było mnie przez weekend we Wrocławiu i cóż zastałam? Przyroda mnie zadziwia. Wczoraj na spacerze odkryłam kwitnące śliwy i kasztana, który chyba wyrwał się za wcześnie z tymi kwiatami.
wtorek, 5 kwietnia 2011
Wyszedł żuczek na słoneczko...
Chyba zatem i w górach wiosna zaczęła się już naprawdę. Żuczek wyszedł, pracował przy jakiejś kupce, ale oczywiście jak się nad nim nachyliłam, żeby zrobić zdjęcie, zamarł i udawał, że go tam nie ma. Urocze ;-)
Kaplica św. Anny i Dobre Źródło
Jeszcze kilka zdjęć z niedzielnej wycieczki. Miejsce znane i lubiane. Kapliczka doczekała się po latach remontu i jest jednym z ulubionych miejsc spacerów i wycieczek mieszkańców Kotliny Jeleniogórskiej i przyjezdnych turystów.
Przyciąga kapliczka, piękny widok na góry, ale też źródełko słynące z mocy przynoszącej szczęście w miłości, pod warunkiem, że nabierze się wody w usta i przebiegnie 7 okrążeń wokół kaplicy ;-) Kiedyś spróbowałam i się sprawdziło ;-))
Przyciąga kapliczka, piękny widok na góry, ale też źródełko słynące z mocy przynoszącej szczęście w miłości, pod warunkiem, że nabierze się wody w usta i przebiegnie 7 okrążeń wokół kaplicy ;-) Kiedyś spróbowałam i się sprawdziło ;-))
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































