Czasami wyrusza się w podróż, czasami spełnia się marzenia.
Moje marzenie o podróży do Lizbony się spełniło.
Oto mała zapowiedź. Tak było pierwszego dnia:
środa, 14 lutego 2018
piątek, 8 grudnia 2017
Zanim spadnie śnieg.
U Was popadało?
Wrocław ciągle czeka na biel.
Z utęsknieniem czekamy na takie warunki, jak na zdjęciu Rysia :*
Wrocław ciągle czeka na biel.
Z utęsknieniem czekamy na takie warunki, jak na zdjęciu Rysia :*
poniedziałek, 20 listopada 2017
Letni spacer na Dzikowiec.
Okolice Boguszowa-Gorce stały się od pewnego czasu naszymi ulubionymi. Tam chętnie biegamy i wędrujemy. Wszystko tam jest, czego nam potrzeba. Górki, piękne widoki, lasy i mało ludzi na szlakach.
Planuję tam pobiec swój pierwszy maraton ;) Zrobiliśmy więc pewnego dnia mały rekonesans trasy na Dzikowiec. Dla mnie wszystko było pierwsze i nowe, ale Jacek znał już dużą część tych szlaków, bo ma za sobą dwa udziały w tamtejszym górskim maratonie.
Posyłam trochę słońca tym, którzy tęsknią za latem :)
Planuję tam pobiec swój pierwszy maraton ;) Zrobiliśmy więc pewnego dnia mały rekonesans trasy na Dzikowiec. Dla mnie wszystko było pierwsze i nowe, ale Jacek znał już dużą część tych szlaków, bo ma za sobą dwa udziały w tamtejszym górskim maratonie.
Posyłam trochę słońca tym, którzy tęsknią za latem :)
środa, 8 listopada 2017
Jesienny spacer po Katowicach.
Lubię Katowice. Lubię za ich lesistość i za atmosferę.
Wpadamy tam czasem na weekend i odkrywamy ciągle coś nowego.
Tym razem udało nam się trafić w złotą polską jesień.
Jak było, zobaczcie sami:
Wpadamy tam czasem na weekend i odkrywamy ciągle coś nowego.
Tym razem udało nam się trafić w złotą polską jesień.
Jak było, zobaczcie sami:
poniedziałek, 6 listopada 2017
Tutaj jestem, gdzie byłam...
Jestem tu gdzie byłam, ale od mojego ostatniego posta minęło tyle czasu, że nic nie jest takie samo, ja nie jestem już taka sama...
Zmiana pracy zaowocowała ograniczeniem czasu dla siebie, ale przede wszystkim ogromną niechęcią do aktywności wirtualnej poza nią.
Przepraszam wszystkich, którzy tu zaglądali i próbowali mnie bezskutecznie przywrócić do blogosfery, a pozostawiałam te nawoływania bez odpowiedzi.
W czasach totalnego sfejsbuczenia, blogowanie i ten krąg fajnie piszących ludzi, to taka oaza, do której z radością wracam.
Zaglądam, oglądam, czytam, choć śladu nie zostawiam.
Planuję teraz wrócić do regularnego biegania. Może też zaplanować powrót do regularnego blogowania?
Jak Wam się to udaje? Widzę, że niektórzy ogarniają blogi, fb, instagramy itp. A ja życia nie ogarniam ;-)
W ostatni weekend byliśmy na fajnej wycieczce w okolicach Zamku Książ. I tak pomyślałam, że fajnie byłoby znowu dzielić się tutaj takimi chwilami, widokami, emocjami.
Wyruszam w poszukiwanie straconego czasu. Od końca ;)
https://www.relive.cc/view/e1027803335
Zmiana pracy zaowocowała ograniczeniem czasu dla siebie, ale przede wszystkim ogromną niechęcią do aktywności wirtualnej poza nią.
Przepraszam wszystkich, którzy tu zaglądali i próbowali mnie bezskutecznie przywrócić do blogosfery, a pozostawiałam te nawoływania bez odpowiedzi.
W czasach totalnego sfejsbuczenia, blogowanie i ten krąg fajnie piszących ludzi, to taka oaza, do której z radością wracam.
Zaglądam, oglądam, czytam, choć śladu nie zostawiam.
Planuję teraz wrócić do regularnego biegania. Może też zaplanować powrót do regularnego blogowania?
Jak Wam się to udaje? Widzę, że niektórzy ogarniają blogi, fb, instagramy itp. A ja życia nie ogarniam ;-)
W ostatni weekend byliśmy na fajnej wycieczce w okolicach Zamku Książ. I tak pomyślałam, że fajnie byłoby znowu dzielić się tutaj takimi chwilami, widokami, emocjami.
Wyruszam w poszukiwanie straconego czasu. Od końca ;)
https://www.relive.cc/view/e1027803335
środa, 6 kwietnia 2016
Pierwsze naprawdę wiosenne dni...
We Wrocławiu szaleństwo. Wszystko rozkwita na naszych oczach. Pachnie. Oszałamia.
W parkach, na bulwarach, na każdym skrawku zieleni pełno ludzi. Siedzą, spacerują, biegają, jeżdżą na rowerach. Każdy jest głodny ciepła, przestrzeni i zieleni.
Wiosno trwaj!
środa, 16 marca 2016
Jest do czego wracać...
Co działo się w czasie, gdy mnie tu nie było.
Oczywiście biegaliśmy ;-)
fot. Krzysztof Kempa
Rysiu odbył swoją pierwszą wycieczkę pociągiem...
... po to by przejść z Barda..
...do Kłodzka.
Urodziny świętowałam w górach Harz w Niemczech i nawet było trochę zimy.
Czytałam sporo po czesku
Miłego dnia :-))
Słoneczne pozdrowienia z Wrocławia!
Subskrybuj:
Posty (Atom)



















