niedziela, 10 listopada 2013

Dzień Jeża :)


Dzisiaj Dzień Jeża :) Trzeba go ładnie uczcić, bo to przemiłe zwierzątka. Zazwyczaj spotykam je wieczorami, jak przemykają po ulicach, ale raz jeden udało się stanąć oko w oko z jeżem w biały dzień, w środku miasta. Na dowód ta oto fotka z telefonu.



21 komentarzy:

  1. Sympatyczne zwierzątko. Widziałam je może dwa razy w życiu mimo, że mieszkam na wsi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W mieście chyba trudniej im się ukryć.

      Usuń
  2. Słodki! :) Mój dziadek kiedyś często przynosił do domu jeże, które grasowały u nas w ogrodzie :) Jako dzieci bardzo cieszyliśmy się na ich widok z bratem, a jak już się nacieszyliśmy, to grzecznie wracały na zewnątrz :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeże mają to szczęście, że zabawa nimi mogłaby być bolesna ;)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
  3. Ale fajny, nie wiedziałam, że ma swoje święto.
    Rzadko, bo rzadko, ale czasem zapędza się jakiś pod nasze okno, słyszymy, jak fuka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W książce o Papuszy przeczytałam, że Cyganie je piekli i jedli :((

      Usuń
  4. Piękny jest i jak pięknie pozował :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No patrzył się w obiektyw i się nie ruszał, prawdziwy model ;)

      Usuń
  5. Odpowiedzi
    1. Trudno nie lubić takie słodkie zwierzęta :)

      Usuń
  6. Wspaniałe, przyjacielskie zwierzątko, punktualne, jeżeli chodzi o dokarmianie, lubiące kocią karmę - znam z autopsji. Super fotka. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, to dlatego spotkałam go tam, gdzie ludzie dokarmiają bezdomne koty :)
      Dziękuję i pozdrawiam :)

      Usuń
  7. Jeżyki są urocze :))) Ten na zdjęciu to prawdziwy model :)

    OdpowiedzUsuń
  8. o! A co to? nowy adres bloga? :)
    A jeżyk cudny! Wcale się nie bał i jak ładnie zapozował do zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Adres ten sam, tylko to szukanie ostatnio mi się odwidziało w nagłówku ;) Ale może jeszcze do niego wrócę ;)

      Usuń
  9. Pchlarz niedomyty i roznosiciel kleszczy - ale poza tym bardzo sympatyczny. Lubi wino owocowe, a że łeb ma słaby, to wystarczy miseczka "jabola" pod drzewem żeby rankiem na rajdzie móc szukać ukojenia w widoku kogoś kto jest w gorszym stanie od nas ;-)

    OdpowiedzUsuń