środa, 10 października 2012

Do Jacka i Luki tęskność na jesień - czyli analogowo część trzecia.

Rozłączyliśmy się na kilka dni i ciężko znoszę to rozstanie. Tęsknię za Luką i Jackiem tak bardzo, że śnią mi się po nocach, snuję się bez sensu po pustych pokojach. Ciężko wracać do domu, gdy nikt nie czeka, nie cieszy się na mój widok i nie ma się do kogo odezwać. Ale powoli rozłąka się kończy i rodzina będzie wkrótce w komplecie :-)
Zamykam zatem ten cykl analogowy naszymi zdjęciami. Jak widać część jest mojego autorstwa, a część Jacka.








Tym razem jako bonus zdjęcie z "polowania na analogowego zwierza" ;-)) Pod obstrzałem :-)) Analog kontra cyfrówki :-) Kto wygra, kto odpadnie?


34 komentarze:

  1. życzę pozytywnego końca tęsknoty, a pojedynek na aparaty super :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie ja teraz też jestem słomianą... starą panną :-)
    A domu bez psa sobie nie wyobrażam. Smutno mi było, w studenckich czasach, gdy wracałam po zajęciach do mieszkania i nikt mnie nie witał wesołym merdaniem ogona. Teraz za to mam radość, aż za nadto! Czasem kończy się odbitymi łapami na płaszczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj w klubie zatem, choć Ty przynajmniej masz przy sobie psa. Bardzo spodobało mi się to określenie "słomiana stara panna" ;-))

      Usuń
  3. A ja czasem tęsknię za pobyciem sam na sam ze sobą :-) Choć pewnie z czasem zaczęłoby mi brakować zgiełku, który panuje w moim domu ;-)
    Pojedynek na aparaty - dobre :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że dobrze to nam zrobi i mam trochę czasu dla siebie, ale to się jakoś tak dłuży ;-)
      Pojedynek chyba jednak wygrały cyfrówki ;-)

      Usuń
  4. Oczywiście, że analogi wygrają !! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Było dwa do jednego, więc nie miałam szans będąc w mniejszości ;-)

      Usuń
  5. Mam nadzieję, że czas do powrotu rodzinki minie Ci szybko. I smutno mi się jakoś zrobiło, gdy przeczytałam, że o nich śnisz... Trzymam kciuki za szybki powrót!
    Jakieś efekty fotograficznego obstrzału będą?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za słowa otuchy :-) Miło mi, że tu tyle osób mnie wspiera.
      Może coś się znajdzie z tego obstrzału u cyfrówek ;-)

      Usuń
  6. nigdy nie miałam piesa :)
    ,aż jestem ciekawa kto wygra a kto odpadnie?
    dawno nie robiłam zdjęć moim analogiem zakurzony leży w szuflandii
    pozdrawiam -olka

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W jednej cyfrówce sprawdziłam i zdjęcie z analoga było chyba lepsze ;-)
      A piesa, to członek rodziny, jak dziecko, dlatego tak mi jej brak przez te kilka dni.
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  7. Rozstania są trudne, dobrze, że sa powroty:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, ale będzie radość przy powrocie!

      Usuń
  8. Polowanie bardzo udane. A rozstanie są trudne, ale potrzebne. Dopiero wtedy uświadczamy jak bardzo kochamy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ładnie powiedziane, Zbyszku. Tak właśnie to odczuwam.

      Usuń
  9. W pierwszym momencie pomyślałam, że coę się stało psu, ale na szczęście jest dobrze:)
    Piękne zdjęcia:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję Ci, Ivo :-) Piesa ponoć ma się dobrze, choć chyba też tęskni.

      Usuń
  10. :-)wiem cos o samotnisci, ktora przezywasz aktualnie:-)
    Ale ja mam 'w posiadaniu' 3,5 latka, ktory poki co nie zostawia mnie dna dlugo.Oby jak najdluzej tak bylo, bo nie wyobrazam sobie tesknoty za nim wlasnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, Aga, dobrze znasz te samotności i rozstania. Ja nie zahartowana jestem, bo nam się to nieczęsto zdarza ;-)

      Usuń
  11. To ostatnie zdjęcie mi się najbardziej podoba :)
    Fajnie, że już wkrótce rozłąka dobiegnie końca.
    Dobrego popołudnia!
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnie zdjęcie wprawiło mnie w największą radość jak je zobaczyłam po wywołaniu. Nie pamiętałam tej sceny i tak mile mnie zaskoczyło, że to tak fajnie wygląda :-)
      Odliczam już godziny do końca rozłąki.
      Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
      Dobrej nocy :-)

      Usuń
  12. mnie również ostatni kadr ujął za serce:)tak ciepły i pełen wrażliwości.

    piękny ten Twój cykl:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo Ci dziękuję za miłe słowa :-)
      Serdeczności posyłam.

      Usuń
  13. Prawda rozstania są trudne!!!Widzę że Luka także z wami wszędzie podróżuje:)nie tylko na spacerki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Luka czasem musi podróżować, nie ma wyjścia. Na szczęście jakoś to znosi :-)
      Pozdrawiam :-)

      Usuń
  14. Rozstania nie są dobre, ale moment spotkania "po" najlepszy:-)
    Super ostatnie ujęcie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz już tylko myślę o powrocie właśnie, po tych wszystkich Waszych miłych słowach :-))

      Usuń
  15. Raźniej mi, gdy czytam, że TY też miewasz tęsknotowy zawrót głowy... bo to znaczy, że jestem całkiem normalna w swej nienormalności. Pozdrawiam serdecznie, D.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja się cieszę, że to nie jest tylko taka moja nienormalność :-))
      Dziękuję Ci i pozdrawiam.
      Dobranoc :-)

      Usuń
  16. Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe, miłe słowa. Wzmocniły mnie :-))
    Serdecznie pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja na czas wyjazdu rozstałam się ze swoim kotem i bardzo mi z tym dobrze :) Przynajmniej nikt mnie nie budzi kolejno o 3,4,5 i 6, żeby się pobawić, zjeść, pobawić, zjeść itd. :)

    OdpowiedzUsuń
  18. machinalnie podniosłam ręce do góry ;>
    ps. ja (nie)stety z tych, co czasem lubią samotność. nie na długo, na kilka godzin, może dni... ale potem już nawracam się na prospołeczne tory ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Fantastyczne zdjęcia, lubię takie klimaty. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń