sobota, 8 września 2012

Narodowe czytanie "Pana Tadeusza".



Różne też były dla dam i mężczyzn potrawy:

Tu roznoszono tace z całą służbą kawy,

Tace ogromne, w kwiaty ślicznie malowane,

Na nich kurzące wonnie imbryki blaszane

I z porcelany saskiej złote filiżanki,

Przy każdej garnuszeczek mały do śmietanki.

Takiej kawy jak w Polszcze nie ma w żadnym kraju:

W Polszcze, w domu porządnym, z dawnego zwyczaju,

Jest do robienia kawy osobna niewiasta,

Nazywa się kawiarka; ta sprowadza z miasta

Lub z wicin bierze ziarna w najlepszym gatunku,

I zna tajne sposoby gotowania trunku,

Który ma czarność węgla, przejrzystość bursztynu,

Zapach moki i gęstość miodowego płynu.

Wiadomo, czym dla kawy jest dobra śmietana;

Na wsi nie trudno o nię: bo kawiarka z rana,

Przystawiwszy imbryki, odwiedza mleczarnie

I sama lekko świeży nabiału kwiat garnie

Do każdej filiżanki w osobny garnuszek,

Aby każdą z nich ubrać w osobny kożuszek.


(Księga II, w.491-510)



Wszystkim zaglądającym tu życzę miłego weekendu i ... pysznej kawy :-))


22 komentarze:

  1. Nigdy nie przeczytałam do samego końca Pana Tadeusza - wstyd ;-)
    Może teraz nadrobię :-)) Miłego :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem chyba kiepskim przykładem wzorowego ucznia :( bo z Mickiewiczem nigdy nie było mi po drodze. Cały Romantyzm, to była dla mnie istna zmora! Jedna z epok wraz okresem wojny, która nigdy do mnie nie przemówiła.
    A żebyś wiedziała ile razy czytałam Lalkę, Nad Niemnem, Ziemię Obiecaną ...
    pozdrawiam
    i Tobie miłego weekendu - idę nalać sobie kawy, bo ekspres właśnie przestał pyrkać:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mickiewiczowi zaszkodzono stawiając go na pomniki i czyniąc zeń wieszcza, którego twórczością straszy się niegrzeczne dzieci.
      "Pan Tadeusz" to świetna książka. Trzeba tylko podejść do niej bez nadęcia i całej tej narodowej epopei.
      Może się jeszcze przekonasz ;-)

      Usuń
  3. Dla mnie jak Mickiewicz to przede wszystkim Dziady :) Znam je prawie na pamięć ;)
    Manitou, i Tobie dobrego weekendu :)
    O.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Pan Tadeusz" przy "Dziadach" to rzeczywiście lektura łatwa, miła i przyjemna ;-)

      Usuń
  4. :-) fajnego weekendu dla Ciebie, akurat kawe pilam poranna, gdy czytalam Twoj post.
    Ja lubie 'Pana Tadeusza':-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że jest nas więcej :-)

      Usuń
  5. I ja ze wstydem przyznaje że nie doczytałam:)
    Kawy nie piję ale sam tekst podziałał na mnie pobudzająco:)
    Miłego!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Iga, to zatem nie było połączenie w Twoim guście (Pan Tadeusz+kawa) ;-) Ale cieszę się, że jednak jakieś działanie było ;-)

      Usuń
  6. W szkole jakoś nie szło mi czytanie "Pana Tadeusza" jednak wczoraj.. ;) zapraszam do mnie, czeka tam na Ciebie wyróżnienie. Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo za wyróżnienie :-)
      Serdecznie pozdrawiam.

      Usuń
  7. Uwielbiam ten fragment o kawiarce! I bardzo lubię "Pana Tadeusza" :)
    pozdrawiam
    marta

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo miło mi to czytać :-)
      Pozdrawiam.

      Usuń
  8. Ta porcelana do kawy i ten dzbanuszek z mlekiem...
    Pijemy dzisiaj kawe i to nagminnie, ale z takim wdziekiem, ja w "Panu Taduszu" chuba juz nie...
    Serdecznosci
    Judith
    A co do ksiazki zagladam do niej czesto
    ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Judith, masz rację, że teraz brakuje przy kawie tego rytuału, wyjątkowości. A szkoda, bo kawa wtedy inaczej smakuje.
      Pozdrawiam Cię :-)

      Usuń
  9. bardzo pożyteczna akcja. Przyznam, że jedną z lektur, które moja córka z przyjemnością czytała, był "Pan Tadeusz":)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło to słyszeć, że młode pokolenie czyta i to z przyjemnością taką lekturę :-)

      Usuń
  10. Też chciałbym, żeby taka kawiarka przygotowywała mi kawę :) A akcja..., jak się czyta na co dzień, to nie straszna literatura, prawda? My z racji wykształcenia coś o tym wiemy. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zbyszku, właśnie, nam się to wydaje takie naturalne :-)
      Pozdrawiam Cię :-)

      Usuń
  11. Zmora liceum dla mnie ;) Co dziwne teraz, gdy nie ma przymusu chętniej zagląda się do książek wtedy tak znienawidzonych. Pamiętam, że z lektur szkolnych najbardziej podobało mi się "Wesele" :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że warto też obejrzeć ekranizację Wajdy, doskonale pokazuje, że "Pan Tadeusz" jest inteligentną i zabawną książką. A "Wesele" - niełatwa lektura, myślę że o wiele trudniejsza niż "Pan T.", a jednak Ci się podobało...
      Pozdrawiam serdecznie :-)

      Usuń