... and happy, happy dog :-))
To była piękna sobota tydzień temu w Górach Suchych. Trochę biegaliśmy na nartach, a potem przeszliśmy się z Andrzejówki do Sokołowska i z powrotem.
Chciałabym powiedzieć, że tak pożegnaliśmy zimę, ale nie do końca. W ostatnią sobotę Jacek przebiegł 51 km w Biegu Piastów i jeszcze są plany wypadu na narty wiosenne.
W mieście jednak wiosna już się rozpycha i zaczyna rządzić. Młode listki, krokusy, przebiśniegi są widoczne na każdym kroku. I tylko przeziębienia i grypy przypominają, że na ciepłe dni trzeba jeszcze poczekać.
Czy u Was też już widać oznaki nadejścia wiosny?
wtorek, 3 marca 2015
środa, 11 lutego 2015
Start w XXXV Bieg Gwarków.
Jestem dumna z siebie i z mojego męża. Pobiegliśmy w Biegu Gwarków. Pierwszy raz. Nie znając wcześniej trasy, nie wiedząc, że jest taka trudna. Dużo podbiegów, które dla mnie były właściwie podejściami, ostre i wąskie zjazdy, na których walczyłam o życie. W bardzo trudnych warunkach pogodowych, w śnieżycę, wiatr. Ale w towarzystwie przesympatycznych ludzi, którzy z pasją startują tam od kilkunastu, a czasem nawet kilkudziesięciu lat.
W biegu na 20 km (który został skrócony do ok. 17 km) stylem klasycznym wzięło udział tylko 8 kobiet. Dzielnie ścigałyśmy się z mężczyznami :-)
A jak było, zobaczcie:
Śnieży.
Niełatwe przygotowania do biegu, gdy wiatr wyrywa numer i ręce kostnieją na zimnie.
Po dwóch godzinach z wielką radością wpadłam na metę ;-))
W biegu na 20 km (który został skrócony do ok. 17 km) stylem klasycznym wzięło udział tylko 8 kobiet. Dzielnie ścigałyśmy się z mężczyznami :-)
A jak było, zobaczcie:
Śnieży.
Niełatwe przygotowania do biegu, gdy wiatr wyrywa numer i ręce kostnieją na zimnie.
I wystartowali:
Zdjęcie walbrzych.com
Zdjęcie walbrzych.com
Zdjęcie walbrzych.com
A wśród nich my jak zdobywcy bieguna :-))
Po dwóch godzinach z wielką radością wpadłam na metę ;-))
Zdjęcie datasport.pl
W przyszłym roku może wybiorę krótszy dystans ;-)
Góry Suche i schronisko "Andrzejówka" zamierzamy natomiast częściej odwiedzać, także w innych porach roku.
poniedziałek, 9 lutego 2015
Chwila zimy.
Właściwie mieliśmy ostatnio dwie chwile zimy. Pierwszą wczoraj na Biegu Gwarków. Drugą dzisiejszego poranka we Wrocławiu.
O Biegu Gwarków będzie trochę później, jak zdobędziemy jakieś zdjęcia, bo nie sposób było biec i się fotografować ;-)
A o dzisiejszym śnieżnym poranku mówią poniższe zdjęcia. Jak to dobrze nie musieć przemieszczać się do pracy samochodem w taki dzień ;-)
Temperatura we Wrocławiu jest dodatnia i niestety po takiej zimie zostało już tylko wspomnienie. Ale przez chwilę było naprawdę pięknie.
O Biegu Gwarków będzie trochę później, jak zdobędziemy jakieś zdjęcia, bo nie sposób było biec i się fotografować ;-)
A o dzisiejszym śnieżnym poranku mówią poniższe zdjęcia. Jak to dobrze nie musieć przemieszczać się do pracy samochodem w taki dzień ;-)
Temperatura we Wrocławiu jest dodatnia i niestety po takiej zimie zostało już tylko wspomnienie. Ale przez chwilę było naprawdę pięknie.
Miłego nowego tygodnia życzę ja i Rysiu!
środa, 4 lutego 2015
Czasem wiosna, czasem zima.
Wczoraj na spacerze mieliśmy aurę prawdziwie wiosenną.
Dzisiaj to już co innego. Zima wróciła.
A tutaj ciekawy artykuł o tym, dlaczego warto mieć psa link
Miłego dnia :-))
poniedziałek, 2 lutego 2015
piątek, 30 stycznia 2015
Na obrzeżach...
Zanikanie... Tego nie znajdziecie w przewodnikach po Jeleniej Górze. Rzadko zapuszczają się tam turyści, bo to tuż obok największego jeleniogórskiego blokowiska, ulica Wiejska. W zimny, mokry, wietrzny dzień, wygląda to jeszcze smutniej. Piękne niegdyś budynki się rozpadają w oczach. Czasem wyjdzie jakiś uparty, poniemiecki napis, świadczący o wspaniałej przeszłości tego czy innego domu. Budynki dawnej papierni jeszcze się bronią, ale wkrótce i one zaczną popadać w ruinę. Bar zaprasza tylko napisem. Tak wyglądają obrzeża miasta, ale taki los chyba czeka wiele miejsc i w centrum.
Trochę tak nostalgicznie wyszło przed weekendem, ale mimo wszystko życzę Wam wspaniałego, słonecznego wolnego czas i dziękuję, że tu zaglądacie.
Trochę tak nostalgicznie wyszło przed weekendem, ale mimo wszystko życzę Wam wspaniałego, słonecznego wolnego czas i dziękuję, że tu zaglądacie.
środa, 28 stycznia 2015
Dla spragnionych zimy.
W Jakuszycach zima na całego!
W tamtym roku sezon narciarski rozpoczęliśmy w grudniu i szybko zakończyliśmy, bo zima odmówiła współpracy. W tym roku to zima się spóźniła, ale odnaleźliśmy ją w Jakuszycach. Na razie dwa razy byliśmy na nartach, ale to chyba nie koniec, bo wygląda na to, że tam śniegu nie zabraknie.
To był bardzo miły spacer z Jackiem i z moim tatą.
Na początku pogoda nie zapowiadała się na słoneczną, ale i tak byliśmy oczarowani. W nocy spadł świeży śnieg i drzewa wyglądały bajkowo. Trzeba było się zatrzymywać i oddawać co chwilę podziwianiu tego piękna.
W końcu nawet niebo dla nas zaczęło się przecierać.
I odsłoniły się te wyczekane widoki.
W górach zima jest naprawdę piękna. W każdym szczególe...
W tamtym roku sezon narciarski rozpoczęliśmy w grudniu i szybko zakończyliśmy, bo zima odmówiła współpracy. W tym roku to zima się spóźniła, ale odnaleźliśmy ją w Jakuszycach. Na razie dwa razy byliśmy na nartach, ale to chyba nie koniec, bo wygląda na to, że tam śniegu nie zabraknie.
To był bardzo miły spacer z Jackiem i z moim tatą.
Na początku pogoda nie zapowiadała się na słoneczną, ale i tak byliśmy oczarowani. W nocy spadł świeży śnieg i drzewa wyglądały bajkowo. Trzeba było się zatrzymywać i oddawać co chwilę podziwianiu tego piękna.
Mąż przeszczęśliwy, że w końcu może potrenować do Biegu Piastów ;-)
Ja zadowolona, że tato się z nami wybrał i też był w doskonałym humorze ;-)
I odsłoniły się te wyczekane widoki.
W górach zima jest naprawdę piękna. W każdym szczególe...
Teraz czekamy, aby śnieg spadł także w innych miejscach, bo zapisaliśmy się na Bieg Gwarków i wierzymy, że w tym roku w końcu się odbędzie ;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)































