wtorek, 26 października 2010

Na marginesie - pewien opuszczony dom

Właściwie mogłoby się to znaleźć w poście o wycieczce do Parku Wschodniego, jednak dom nas tak zaintrygował, że postanowiłam jego zdjęcia zamieścić osobno.

Dom znajduje się na terenie  obok dawnego klubu sportowego "Burza". Jakiś czas temu był tu jeszcze hotel, a wcześniej nawet basen. Dzisiaj wokół wszystko wyburzone i równane z ziemią. Dziwne, że ten dom jeszcze stoi. Może jest jakimś zabytkiem. Spróbuję to jakoś sprawdzić.


Bardzo ciekawie ten budynek się prezentuje. Samo wejście jest niezwykle oryginalne.

 Jeszcze wisi skrzynka na listy, na które nikt już nie czeka...

Ten ganek to już pewnie socjalistyczny wynalazek. Nie mówiąc o budzie...



Takie stopniowe rozwiązanie przypomina mi pagody.

 Jacek  zamyślił się, czy da się zamieszkać w tym domu? ;-)


Tylko, czy Luka chciałaby zamieszkać w tej budzie? ;-))

Popołudniowa wycieczka rowerowa.

W niedzielę rano był spacer z psem, a popołudniu mała wycieczka rowerowa.
Wybraliśmy się do mało uczęszczanego, ale bardzo ładnego Parku Wschodniego.


Zabawa wśród szeleszczących liści - znowu poczułam się jak dziecko ;-)


Jacek wpadł w jesienną zadumę ;-)



Czy ten pan wiesza bombki na choince? ;-) 

Prawie jak w lesie...



Obok parku - pozostałości po klubie sportowym "Burza". Boisko zarosło trawą po pas, zdradzone na rzecz Orlików ;-) 

Niebo po zachodzie słońca wyglądało cudownie.



Na koniec jeszcze ukłon w stronę pięknej wieży ciśnień Na Grobli. Teraz, gdy drzewa prawie całkiem zgubiły liście, można ją zobaczyć w całej krasie.