Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biegówki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biegówki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 lutego 2013
Jakuszyckie migawki
Dla tych, którym zima jeszcze całkiem nie obrzydła ;-) Oto w jakich plenerach bywaliśmy przez ostatni tydzień.
czwartek, 31 stycznia 2013
Narciarski spacer w 3 aktach.
To był ostatni dzień przed odwilżą. Udało nam się w końcu wyruszyć na narty w dzień. Pogoda była idealna - świeciło słońce i był lekki mróz. Zapakowaliśmy więc narty do samochodu i nie oddalając się za bardzo od Wrocławia pojechaliśmy do lasu. Warto było! Nie dosyć, że na drugi dzień zima się skończyła, to jeszcze miejsce i czas nas zachwyciły.
Akt 1. Słońce i pogoda, słońce i pogoda :-)
A to miejsce naszych rowerowych postojów w zimowej szacie.
Oprócz nas, muszą w tym lesie buszować dziki, co widać na poboczu, wśród dębowych liści szukały żołędzi.
Zamarznięta Widawa. Jacek nazwał to miejsce "Doliną Issy".
Hmm, łódź podwodna? ;-)
Szusowanie po łączce, na której lubimy się latem opalać.
Cisza i piękno.
Akt 3. Ściemnia się, czyli niebieski zimowy zmierzch...
Akt 1. Słońce i pogoda, słońce i pogoda :-)
Akt 2. Słońce chowa się za chmury.
Któż tam majaczy w oddali? ;-)
Oprócz nas, muszą w tym lesie buszować dziki, co widać na poboczu, wśród dębowych liści szukały żołędzi.
Zamarznięta Widawa. Jacek nazwał to miejsce "Doliną Issy".
Hmm, łódź podwodna? ;-)
Szusowanie po łączce, na której lubimy się latem opalać.
Cisza i piękno.
Akt 3. Ściemnia się, czyli niebieski zimowy zmierzch...
Subskrybuj:
Posty (Atom)













































