Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analogi. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą analogi. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

A wiosna przyszła pieszo...

... dlatego tak długo to trwało ;-) Powinna była przyjechać na rowerze, byłoby szybciej. Ale już koniec narzekania. Luka zaczęła sezon opalania przy drzwiach balkonowych i już nie myśli o zimie ;-)
Ja natomiast w końcu wywołałam jesienne analogi. Oby ta wiosna była równie słoneczna.
Miłego nowego tygodnia dla Was!!








środa, 10 października 2012

Do Jacka i Luki tęskność na jesień - czyli analogowo część trzecia.

Rozłączyliśmy się na kilka dni i ciężko znoszę to rozstanie. Tęsknię za Luką i Jackiem tak bardzo, że śnią mi się po nocach, snuję się bez sensu po pustych pokojach. Ciężko wracać do domu, gdy nikt nie czeka, nie cieszy się na mój widok i nie ma się do kogo odezwać. Ale powoli rozłąka się kończy i rodzina będzie wkrótce w komplecie :-)
Zamykam zatem ten cykl analogowy naszymi zdjęciami. Jak widać część jest mojego autorstwa, a część Jacka.








Tym razem jako bonus zdjęcie z "polowania na analogowego zwierza" ;-)) Pod obstrzałem :-)) Analog kontra cyfrówki :-) Kto wygra, kto odpadnie?


poniedziałek, 8 października 2012

Moje wrocławskie zakątki, czyli analogowo część pierwsza.


I po weekendzie. Spędziłam go z dala od komputera i internetu, ale za to blisko natury. Dużo chodziłam po lasach, oddychałam świeżym powietrzem i cieszyłam oczy pięknymi kolorami jesieni.

Początek nowego tygodnia przyniósł bardzo miłą wiadomość, że jeden z moich ulubionych pisarzy Marek Bieńczyk otrzymał nagrodę NIKE! Znacie jego książki i piękne opowieści o winie?

Przyszedł czas na moje analogi. Cześć pierwsza z Wrocławiem w roli głównej. Moja okolica i miejsca spacerów.





 





 I bonus w postaci kota na słupku :-)



Życzę wszystkim zaglądającym pięknego nowego tygodnia :-))