Choć tak naprawdę już dawno tu jest. Parę chłodniejszych dni nam się ostatnio trafiło, ale wkrótce ma znowu zaświecić słońce.
Tak było tydzień temu. W naszym ulubionym Lasku Osobowickim wygrzewaliśmy się my, motyle, a nawet pszczoły :-)
Najbardziej złakniona słońca jest Luka. Starowinka grzeje swoje kosteczki i chorą skórę. Leżałaby na słońcu całymi dniami. Jest coraz słabsza, powolniejsza... Czas rozstania nieubłaganie się zbliża... Ech...
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wiosna. Pokaż wszystkie posty
środa, 19 marca 2014
piątek, 7 marca 2014
Wielkie piękno.
Wielkie piękno się zaczyna w przyrodzie.
A ja polecam "Wielkie piękno" w kinie. Bardzo dobry, nietuzinkowy, zapadający w pamięć, hipnotyzujący film...
Myślę, że będę do niego wracać jeszcze nie jeden raz.
Miłego weekendu :-))
wtorek, 25 lutego 2014
Pierwsze mgnienia wiosny.
Kalendarz sobie, a pogoda sobie. Są już oznaki wiosny we Wrocławiu.
Jest jednak coś co bardzo mnie smuci. We Wrocławiu trwa masowa wycinka drzew. Niby to konieczność, bo to część prac przy wzmacnianiu wałów i nadbrzeży, ale jednak widok jest przerażający :-((
Wczoraj odkryłam, że wycięli moją ukochaną gruszę nad Odrą przy placu Bema i płakać mi się zachciało. Przetrwała tam chyba od czasów Breslau, od lat cieszyła mnie oszałamiającymi kwiatami na wiosnę i owocami latem. A teraz tak po prostu ją ścięli. I nie ma...
Ale za to mamy koło domu rondo imienia Anny German. Chociaż to żadne pocieszenie.
wtorek, 30 kwietnia 2013
Na majówkę, na majówkę...
Ostatnio bywam częściej w świecie realnym niż wirtualnym, wybaczcie więc, że nie odpowiadam na bieżąco na komentarze i nie odwiedzam Waszych blogów. Jak mówi moja znajoma "jak wody życia opadną" wrócę do blogowania.
Teraz natomiast zaczynamy majówkę. Pogoda nas nie rozpieszcza, ale wolny czas, przebywanie na łonie przyrody, w górach wszystko wynagrodzi.
Udanego wypoczynku :-))
Dla zatrzymania kolorów wiosny, kilka zdjęć.
Sezon na lody zainaugurowany przez Lukę ;-))
Teraz natomiast zaczynamy majówkę. Pogoda nas nie rozpieszcza, ale wolny czas, przebywanie na łonie przyrody, w górach wszystko wynagrodzi.
Udanego wypoczynku :-))
Dla zatrzymania kolorów wiosny, kilka zdjęć.
Sezon na lody zainaugurowany przez Lukę ;-))
wtorek, 16 kwietnia 2013
Pierwsze mgnienia wiosny.
W niedzielę rozpoczęliśmy sezon rowerowy. Pierwsza wycieczka liczyła sobie 41,5 km przez lasy i pola z Wrocławia do Szczodrego. Tradycyjnie pobłądziliśmy na szlaku, ale w taką piękną pogodę nawet błądzenie jest przyjemne.
W lesie ptaki koncertują, na łąkach pojawiają się pierwsze kwiaty, niemal słychać jak przyroda budzi się do życia - to prawdziwy zastrzyk energii również dla nas.
Za naszym oknem klon wybucha pąkami.
A po drodze:
smutnym akcentem tej wiosny są wszechobecne śmieci. Na łąkach i w lasach można znaleźć wszystko, łącznie z kompletem mebli.
W parku przy pałacu w Pawłowicach.
Tak dużo tych robaczków to chyba wystarczający znak wiosny ;-)
Trawa jeszcze zeszłoroczna, ale wśród niej kwiaty tegoroczne:
Wiosna zaczęła się na dobre, skoro Jacek już w szortach ;-)
W lesie ptaki koncertują, na łąkach pojawiają się pierwsze kwiaty, niemal słychać jak przyroda budzi się do życia - to prawdziwy zastrzyk energii również dla nas.
Za naszym oknem klon wybucha pąkami.
A po drodze:
smutnym akcentem tej wiosny są wszechobecne śmieci. Na łąkach i w lasach można znaleźć wszystko, łącznie z kompletem mebli.
W parku przy pałacu w Pawłowicach.
Tak dużo tych robaczków to chyba wystarczający znak wiosny ;-)
Trawa jeszcze zeszłoroczna, ale wśród niej kwiaty tegoroczne:
Wiosna zaczęła się na dobre, skoro Jacek już w szortach ;-)
Czasem trzeba zejść z roweru i przebrnąć przez mokradła pieszo ;-)
Za mną przejście dla zwierzyny i turystów pieszo-rowerowo-konnych nad Autostradową Obwodnicą Wrocławia w okolicach Pawłowic.
piątek, 12 kwietnia 2013
Pozdrowienia z krokusowego miasta :-)
Wrocław stał się w ostatnich dniach krokusowym miastem. Trawniki i skwerki rozkwitły na żółto i fioletowo.
Weekend zapowiada się cudownie. Będzie ciepło i u nas w końcu rowerowo.
Weekend zapowiada się cudownie. Będzie ciepło i u nas w końcu rowerowo.
A jeszcze niedawno było tak:
Dużo słońca Wam życzę i udanego odpoczynku w weekend :-))
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
A wiosna przyszła pieszo...
... dlatego tak długo to trwało ;-) Powinna była przyjechać na rowerze, byłoby szybciej. Ale już koniec narzekania. Luka zaczęła sezon opalania przy drzwiach balkonowych i już nie myśli o zimie ;-)
Ja natomiast w końcu wywołałam jesienne analogi. Oby ta wiosna była równie słoneczna.
Miłego nowego tygodnia dla Was!!
Ja natomiast w końcu wywołałam jesienne analogi. Oby ta wiosna była równie słoneczna.
Miłego nowego tygodnia dla Was!!
czwartek, 4 kwietnia 2013
Subskrybuj:
Posty (Atom)








































