Choć tak naprawdę już dawno tu jest. Parę chłodniejszych dni nam się ostatnio trafiło, ale wkrótce ma znowu zaświecić słońce.
Tak było tydzień temu. W naszym ulubionym Lasku Osobowickim wygrzewaliśmy się my, motyle, a nawet pszczoły :-)
Najbardziej złakniona słońca jest Luka. Starowinka grzeje swoje kosteczki i chorą skórę. Leżałaby na słońcu całymi dniami. Jest coraz słabsza, powolniejsza... Czas rozstania nieubłaganie się zbliża... Ech...
środa, 19 marca 2014
wtorek, 11 marca 2014
Szukanie wiosny w trzebnickim bukowym lesie.
Niedziela była piękna. Mąż biegł w II Crossie Trzebnickim, ja mu kibicowałam, a potem spacerowaliśmy.
Na pierwszy rzut oka las wydaje się jeszcze spać.
Na pierwszy rzut oka las wydaje się jeszcze spać.
Ale już coś się dzieje.
Trzebnica jest piękna, ale tym razem oglądaliśmy ją tylko od strony lasu.
Na basenie zewnętrznym aquaparku na razie można spotkać tylko kaczki.
A oto bohater weekendu. W sobotę zaliczone zawody na 5 km, a w niedzielę cross w trudnym terenie na 10 km.
♥♥♥
piątek, 7 marca 2014
Wielkie piękno.
Wielkie piękno się zaczyna w przyrodzie.
A ja polecam "Wielkie piękno" w kinie. Bardzo dobry, nietuzinkowy, zapadający w pamięć, hipnotyzujący film...
Myślę, że będę do niego wracać jeszcze nie jeden raz.
Miłego weekendu :-))
wtorek, 25 lutego 2014
Pierwsze mgnienia wiosny.
Kalendarz sobie, a pogoda sobie. Są już oznaki wiosny we Wrocławiu.
Jest jednak coś co bardzo mnie smuci. We Wrocławiu trwa masowa wycinka drzew. Niby to konieczność, bo to część prac przy wzmacnianiu wałów i nadbrzeży, ale jednak widok jest przerażający :-((
Wczoraj odkryłam, że wycięli moją ukochaną gruszę nad Odrą przy placu Bema i płakać mi się zachciało. Przetrwała tam chyba od czasów Breslau, od lat cieszyła mnie oszałamiającymi kwiatami na wiosnę i owocami latem. A teraz tak po prostu ją ścięli. I nie ma...
Ale za to mamy koło domu rondo imienia Anny German. Chociaż to żadne pocieszenie.
poniedziałek, 17 lutego 2014
Na bocznym torze...
Pewnego jesiennego dnia wyruszyliśmy na spacer na północ Wrocławia i tak znaleźliśmy się w okolicach dawnego młyna "Różanka", potem fabryki makaronów "Danuta". Dziś to opuszczony, zarastający teren i z tego, co powiedział mi jeden spotkany tam pan, to wszystko ma iść do rozbiórki. Pewnie powstaną jakieś osiedla i supermarkety.
Może zdążyłam uwiecznić coś, co za chwilę zniknie...
piątek, 14 lutego 2014
Pamiętajcie o miłości...
„Miłość, współczucie i szczere zainteresowanie innymi - oto prawdziwe źródła szczęścia. Gdy rzeczywiście chcemy osiągnąć szczęście, musimy rozszerzyć obszar wpływów naszej miłości". - Dalajlama
wtorek, 11 lutego 2014
Subskrybuj:
Posty (Atom)
































