Policzyłam:
2 wrony siwe
1 gawron
12 wróbli
8 gołębi miejskich.
Sikorki ktoś podkupił i nie przyleciały przez cały weekend.
niedziela, 26 stycznia 2014
czwartek, 23 stycznia 2014
Od-nowa, czyli Powroty trudne są...
Próbuję wrócić do blogowania. Dotąd mi nie wychodziło, ale dzisiaj w końcu siadam, piszę.
Najpierw chciałam ten post zatytułować "Życie jest gdzie indziej...", bo taki był też powód mojej nieobecności - życie, po prostu. Ale jak w końcu te spiętrzone wody rzeki życia trochę opadły, zachciało mi się bardzo tutaj wrócić. Przecież miło było dokumentować niektóre wydarzenia z mojego życia, dzielić się zdjęciami, zatrzymywać chwile, a przede wszystkim miło było czytać komentarze, a potem wędrować do Waszych blogów. Ten czas był odwykiem od blogowania, ale też od surfowania po blogach. Może trochę za długi, bo mam teraz sporo zaległości, ale za to jaka mnie czeka nagroda w czytaniu jesienno-zimowych wpisów i oglądaniu Waszych pięknych zdjęć :-)
Ponieważ w tym czasie nie robiłam też zdjęć, nie mam za bardzo czego pokazać. Jest tylko garstka fotek z kilku wolnych dni pod koniec zeszłego roku i je właśnie poniżej zamieszczam.
Zatem zaczynam wszystko od nowa :-))
Zima tylko w Jakuszycach. Niebo w grudniu było naprawdę bajkowe...
Jesienna zima na zamku Chojnik.
Śnieżne Kotły ledwo przysypane śniegiem...
Idę zobaczyć jaka zima u Was :-)
Najpierw chciałam ten post zatytułować "Życie jest gdzie indziej...", bo taki był też powód mojej nieobecności - życie, po prostu. Ale jak w końcu te spiętrzone wody rzeki życia trochę opadły, zachciało mi się bardzo tutaj wrócić. Przecież miło było dokumentować niektóre wydarzenia z mojego życia, dzielić się zdjęciami, zatrzymywać chwile, a przede wszystkim miło było czytać komentarze, a potem wędrować do Waszych blogów. Ten czas był odwykiem od blogowania, ale też od surfowania po blogach. Może trochę za długi, bo mam teraz sporo zaległości, ale za to jaka mnie czeka nagroda w czytaniu jesienno-zimowych wpisów i oglądaniu Waszych pięknych zdjęć :-)
Ponieważ w tym czasie nie robiłam też zdjęć, nie mam za bardzo czego pokazać. Jest tylko garstka fotek z kilku wolnych dni pod koniec zeszłego roku i je właśnie poniżej zamieszczam.
Zatem zaczynam wszystko od nowa :-))
Zima tylko w Jakuszycach. Niebo w grudniu było naprawdę bajkowe...
Jesienna zima na zamku Chojnik.
Śnieżne Kotły ledwo przysypane śniegiem...
Idę zobaczyć jaka zima u Was :-)
środa, 13 listopada 2013
Dopasowanie...
Ciągle jestem pod wrażeniem tego, jak natura potrafi się dopasować do tego, co zgotuje jej człowiek.
Dużo ostatnio w mediach o tęczy. Zabrakło Rumcajsa, żeby uratował tę warszawską ;-)
Dużo ostatnio w mediach o tęczy. Zabrakło Rumcajsa, żeby uratował tę warszawską ;-)
wtorek, 12 listopada 2013
Mury mówią.
Moje małe odkrycia z wrocławskich podwórek, mostów i kamienic. Mur jako miejsce, gdzie można wyrazić swoje myśli i uczucia ;) Trudno koło nich przejść obojętnie.
niedziela, 10 listopada 2013
Dzień Jeża :)
Dzisiaj Dzień Jeża :) Trzeba go ładnie uczcić, bo to przemiłe zwierzątka. Zazwyczaj spotykam je wieczorami, jak przemykają po ulicach, ale raz jeden udało się stanąć oko w oko z jeżem w biały dzień, w środku miasta. Na dowód ta oto fotka z telefonu.
czwartek, 7 listopada 2013
Lato w Górach Izerskich.
Tęsknicie za latem? Ja też. Mam więc trochę zdjęć z tego lata, żeby sobie i Wam przypomnieć te gorące dni, gdy trzeba było się chłodzić w górskiej rzece ;-)
Mąż chłodzący się ;-))
I mnie Julia uwieczniła kąpiącą się w Izerze ;)
Mąż chłodzący się ;-))
I mnie Julia uwieczniła kąpiącą się w Izerze ;)
środa, 6 listopada 2013
EIT plus z roweru, czyli trochę lata jesienią.
Ciekawe, czy Wrocławianie odwiedzający mój blog znają to miejsce. Pracze Odrzańskie to dzielnica, przez którą raczej nikomu nie po drodze. Ja mam mały sentyment do nich, bo jeszcze będąc w liceum i nie mieszkając we Wrocławiu, miałam przyjemność nocować w internacie tamtejszej szkoły przy okazji jakiejś olimpiady polonistycznej. Co jakiś czas tam wracam, gnana tym sentymentem ;) Jeszcze parę lat temu to była taka wioseczka na obrzeżach miasta. Potem zaczęły się rozbudowywać Maślice i Stabłowice, więc i same Pracze zaczęły się zmieniać.
Ostatnio przyciągnęło mnie do nich EIT +, a raczej jego siedziba. Właśnie z tego powodu, że zajęli szkołę, w której internacie miałam ten pamiętny nocleg. No i mam mieszane uczucia. Jeden budynek odremontowano, buduje się nowe, a reszta pięknego kompleksu pozostaje w opłakanym stanie i popada w ruinę. Zobaczcie sami:
Ostatnio przyciągnęło mnie do nich EIT +, a raczej jego siedziba. Właśnie z tego powodu, że zajęli szkołę, w której internacie miałam ten pamiętny nocleg. No i mam mieszane uczucia. Jeden budynek odremontowano, buduje się nowe, a reszta pięknego kompleksu pozostaje w opłakanym stanie i popada w ruinę. Zobaczcie sami:
To była bardzo miła letnia wycieczka rowerowa, co widać po mojej radości ;)
W tle wieża z EIT plus.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





































