Niektórzy mają długi, niektórzy całkiem krótki, ale to zawsze weekend.
Udanego wypoczynku i takiego zadowolenia jak u Ryśka :-)
piątek, 20 czerwca 2014
poniedziałek, 16 czerwca 2014
Udało się!!!
Dzień dobry, tu dzielna półmaratonka ;-) Uprzejmie donoszę, że dobiegłam i to w całkiem dobrej kondycji i o pięknym czasie 2 godziny 12 minut i 8 sekund :-))
Dziękuję, że trzymaliście kciuki :-)
To był piękny bieg. Bardzo dużo zawdzięczam Jackowi, który poświęcił się dla mnie w całości. Biegł ze mną od początku do końca, nie zwracając uwagi na to, że sam pogarsza swój wynik. Dzięki niemu nie musiałam zatrzymywać się przy "wodopojach", uzupełniał płyny w butelce dla mnie.
Wspólne wbiegnięcie na metę było jednym z najpiękniejszych momentów w moim życiu :-)))
Półmaraton był nocny, więc warunki do fotografowania trudne, ale znaleźliśmy się na takiej fotce na przykład:
I jeszcze zdjęcie na mecie ;-)
piątek, 13 czerwca 2014
Koniec wakacji...
Łapiemy ostatnie zachody słońca i wracamy do domu.
W sobotę mój debiut w półmaratonie ;-) Czy Rysiek przyniesie mi szczęście i zdołam dobiec do mety?
czwartek, 5 czerwca 2014
poniedziałek, 2 czerwca 2014
Pobiegłam dla Maćka :-)
W końcu moje bieganie miało wyższy cel. 1.06 wzięłam udział w charytatywnym Biegu dla Maćka.
Wspaniała inicjatywa, bardzo miła atmosfera i pozytywnie nastawieni ludzie. Do tego piękny Park Grabiszyński. Można było się jednak porządnie zmęczyć na tych 10 km ;-)
Tym razem Jacek występował jako kibic, więc mam jakieś zdjęcia ;-)
Najpierw biegli Ci najważniejsi:
Potem m.in. ja ;-):
I dobiegłam ;-)
Wspaniała inicjatywa, bardzo miła atmosfera i pozytywnie nastawieni ludzie. Do tego piękny Park Grabiszyński. Można było się jednak porządnie zmęczyć na tych 10 km ;-)
Tym razem Jacek występował jako kibic, więc mam jakieś zdjęcia ;-)
Najpierw biegli Ci najważniejsi:
Potem m.in. ja ;-):
I dobiegłam ;-)
sobota, 31 maja 2014
Długopole i Góry Bystrzyckie
Jeden z majowych weekendów udało nam się spędzić w górach. Wybraliśmy Góry Bystrzyckie, mało nam znane. Byliśmy tam kilka lat temu, ale pozostał nam w pamięci jedynie obraz fatalnej pogody i przemoczonych butów i ubrań. Tegoroczna wycieczka sprawiła, że zakochaliśmy się w tym zakątku Kotliny Kłodzkiej i będziemy tam wracać. Wiosną wszystko zachwyca, nawet ruiny wyglądają pięknie ;-)
U wód, czyli Długopole Zdrój:
Długopole Górne, ruina dworu:
Ponikwa, piękna wioska na końcu świata:
Widok na Masyw Śnieżnika z punktu widokowego Jedlnik:
Cmentarz w Długopolu Górnym:
Wieś Różanka:
Długopole Górne, ruina dworu:
Ponikwa, piękna wioska na końcu świata:
Widok na Masyw Śnieżnika z punktu widokowego Jedlnik:
Cmentarz w Długopolu Górnym:
Wieś Różanka:
Miesiącznica trwała (Lunaria rediviva L.)
Dziękuję za uwagę ;-))
piątek, 30 maja 2014
To skomplikowane...
... ale już jestem i mam nadzieję, że już będę.
Przepraszam za długą nieobecność, brak wpisów, a przede wszystkim brak odpowiedzi na komentarze.
Zaczynamy nowy rozdział. Na początek nowy pies ;-) Przedstawiam Ralfa vel Ryśka:
Karty w aparacie spuchły od nowych zdjęć z wycieczek i biegów. Będzie więc czym się dzielić.
Stęskniłam się za moimi ulubionymi blogami, lecę czytać i oglądać.
Przepraszam za długą nieobecność, brak wpisów, a przede wszystkim brak odpowiedzi na komentarze.
Zaczynamy nowy rozdział. Na początek nowy pies ;-) Przedstawiam Ralfa vel Ryśka:
Karty w aparacie spuchły od nowych zdjęć z wycieczek i biegów. Będzie więc czym się dzielić.
Stęskniłam się za moimi ulubionymi blogami, lecę czytać i oglądać.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





























