wtorek, 11 lutego 2014

Zima odwołana?

Więc otwierają się zielone drzwi wiosny??







niedziela, 9 lutego 2014

Miłej niedzieli :-)







poniedziałek, 3 lutego 2014

Okienko pogodowe, czyli pierwsza sobota lutego.

To było jak jeden dzień prawdziwej wiosny w środku zimy. Słońce grzało (+10 stopni!), ptaki śpiewały, ludzie się uśmiechali. Nie mogłam przestać spacerować i napawać się tym pięknym dniem. Zrobiłam nawet coś po raz pierwszy.

Oczywiście nie pierwszy raz zachwyciłam się nadodrzańskim widokiem.


Nie wybrałam się też na przejażdżkę karuzelą.


Pierwszy raz poszłam zobaczyć świeżo wyremontowaną kaplicę Hochberga w greko-katolickim kościele św. Wincentego i się zauroczyłam. Muszę pójść jeszcze raz z lepszym obiektywem i statywem. A tu tak mizerna namiastka tego cudu.

 





Chociaż w niedzielę już się ochłodziło i słońce znów schowało się za chmury, wrażenie, że wiosna już blisko zostało. I w tę niedzielę jeszcze jedną rzecz zrobiłam po raz pierwszy: przebiegłam ponad 10 km ;-)

Miłego nowego tygodnia i nowego miesiąca :-)


niedziela, 26 stycznia 2014

Zimowe Ptakoliczenie 2014

Policzyłam:
2 wrony siwe
1 gawron
12 wróbli
8 gołębi miejskich. 
Sikorki ktoś podkupił i nie przyleciały przez cały weekend.


czwartek, 23 stycznia 2014

Od-nowa, czyli Powroty trudne są...

Próbuję wrócić do blogowania. Dotąd mi nie wychodziło, ale dzisiaj w końcu siadam, piszę.
Najpierw chciałam ten post zatytułować "Życie jest gdzie indziej...", bo taki był też powód mojej nieobecności - życie, po prostu. Ale jak w końcu te spiętrzone wody rzeki życia trochę opadły, zachciało mi się bardzo tutaj wrócić. Przecież miło było dokumentować niektóre wydarzenia z mojego życia, dzielić się zdjęciami, zatrzymywać chwile, a przede wszystkim miło było czytać komentarze, a potem wędrować do Waszych blogów. Ten czas był odwykiem od blogowania, ale też od surfowania po blogach. Może trochę za długi, bo mam teraz sporo zaległości, ale za to jaka mnie czeka nagroda w czytaniu jesienno-zimowych wpisów i oglądaniu Waszych pięknych zdjęć :-)
Ponieważ w tym czasie nie robiłam też zdjęć, nie mam za bardzo czego pokazać. Jest tylko garstka fotek z kilku wolnych dni pod koniec zeszłego roku i je właśnie poniżej zamieszczam.

Zatem zaczynam wszystko od nowa :-))

Zima tylko w Jakuszycach. Niebo w grudniu było naprawdę bajkowe...

Jesienna zima na zamku Chojnik.




Śnieżne Kotły ledwo przysypane śniegiem...

Idę zobaczyć jaka zima u Was :-)

środa, 13 listopada 2013

Dopasowanie...

Ciągle jestem pod wrażeniem tego, jak natura potrafi się dopasować do tego, co zgotuje jej człowiek.





Dużo ostatnio w mediach o tęczy.  Zabrakło Rumcajsa, żeby uratował tę warszawską ;-)