wtorek, 8 lipca 2014

Kolory morza.

Zaglądam w końcu do zdjęć z wakacji. Właśnie, wakacji. Jedni dopiero je zaczynają, albo planują, a my już tylko wspominamy ;-)
Jedną z najpiękniejszych rzeczy nad morzem jest to, że o różnych porach dnia, przy różnej pogodzie i oświetleniu przybiera ono różne kolory. Wydawać by się mogło, że morze jest ciągle takie same, niezmienne, a to nieprawda. I to obserwowanie jego zmian sprawiało mi wielką przyjemność i sprzyjało medytacji.
Może i Wam pomogą te zdjęcia zatrzymać się na chwilę w biegu.






poniedziałek, 7 lipca 2014

W deszczu w Goszczu.

Jako miłośnicy dolnośląskich dworów i pałaców musieliśmy dotrzeć także do Goszcza. I wcale nie pojechaliśmy tam zwiedzać fabryki mebli ;-) Pojechaliśmy z przyjaciółmi zobaczyć resztki tamtejszego pałacu. Wybraliśmy sobie na to jednak zły dzień, bo pogoda była nieubłagana i cały czas padał deszcz. Utrudniało to nie tylko zwiedzanie, ale również robienie zdjęć. Przepraszam zatem za jakość, jeszcze gorszą niż zwykle. Ale będzie jeszcze kiedyś wycieczka do Goszcza w słoneczną pogodę, nadrobimy. Tym bardziej, że pominęliśmy piękną Twardogórę i musimy tam wrócić.

Po drodze najpierw zajrzeliśmy do Borowej, gdzie pałac, znajdujący się w prywatnych rękach, ma się bardzo dobrze.




Kolejne były Dobroszyce. Pałac żyje, znajduje się w nim przedszkole. Ale też elewacja pozostawia wiele do życzenia.






I w końcu Goszcz. Ruina pałacu wyglądała w strugach deszczu jeszcze smutniej:











W sumie można powiedzieć, że całkiem nieźle się trzyma, jak na budynek, który spłonął w 1947 roku i nigdy nie był odbudowany. W oficynach jeszcze mieszkają ludzie, część jest nawet świeżo wyremontowana przez gminę. Ale co dalej będzie z taką ruiną? Może zakonserwują ją jakoś w takim stanie jak jest i pozostanie atrakcją turystyczną? 






poniedziałek, 23 czerwca 2014

Na wieżę, czyli z daleka widok jest piękny.

To jeden z naszych ulubionych kierunków na wycieczki rowerowe - wieża widokowa w Kotowicach. Raz w roku musimy tam być ;-) Niektórzy mówią, że nie ma tam po co jechać, że nic nie widać. Ja jednak lubię tam nabrać dystansu do Wrocławia i do siebie, spojrzeć na to wszystko z góry.

Dzień był chmurny i zapowiadało się na burzę.




Ale na zapowiadaniu się skończyło. Wokół rządził żółty kolor i zza tych chmur wyglądało słońce. 





W Kotowicach pies pilnuje lwa ;-)



A oto i sama wieża:





i widok z niej:






Potem można znowu zejść na ziemię i zobaczyć świat w szczegółach:



i wrócić do domu :-)









sobota, 21 czerwca 2014

Wycieczka do Piotrkowic, czyli poszukiwanie ocalałych dworów, zamków i pałaców...

Celem tej wyprawy rowerowej był pałac w Piotrkowicach, jednak po drodze trafiły nam się jeszcze dwa inne pałace, dworki.

Pierwszy, odwiedzany już przeze mnie, pałac w Bagnie. Raduje serce jego wspaniały stan i piękne otoczenie:




Kolejnym punktem był pałac w Górowie, który nie miał tyle szczęścia. W Bagnie rezydują Salwatoranie, dzięki temu trwa. Tu natomiast smuci postępująca ruina :(




W końcu Piotrkowice. Naczytaliśmy się o nich sporo, że to taka polska Toskania. 
Pałac na żywo przerósł nasze oczekiwania. Jest piękny. Ma niespotykaną fasadę, detale zapierają dech w piersiach. 
Pałac jest na sprzedaż, nic się w nim nie dzieje. Mam nadzieję, że nie była to ostatnia okazja na podziwianie resztek jego świetności.





Ostatnim miłym akcentem podróży był pałac w Raszowicach. W zabytku mieszkają ludzie, więc jakoś się trzyma. Wygląda całkiem romantycznie.




O tych miejscach i pałacach polecam poczytać i pooglądać zdjęcia na:
http://dolny-slask.org.pl/547900,Bagno,Dom_zakonny_i_Wyzsze_Seminarium_Duchowne_Salwatorianow.html 
http://dolny-slask.org.pl/510375,Gorowo,Palac.html 
http://dolny-slask.org.pl/547437,Piotrkowice,Palac_w_Piotrkowicach.html
http://dolny-slask.org.pl/506249,Raszowice.html


piątek, 20 czerwca 2014

Miłego weekendu :-))

Niektórzy mają długi, niektórzy całkiem krótki, ale to zawsze weekend.
Udanego wypoczynku i takiego zadowolenia jak u Ryśka :-)