środa, 1 sierpnia 2012

Sierpień i ...książka numer dwadzieścia trzy.




Już sierpień!
Sierpień to czas naszego urlopu. W końcu dłuższy czas tylko dla nas dwojga, z dala od wielkomiejskiego szumu, od codziennych problemów.
Mam więc do polecenia bardzo dobrą lekturę na taki czas:



Zamiast opisu wystarczą cytaty z książki:

"Miłość zaczyna się w nas i nigdzie indziej. I tylko my możemy dać jej w naszym życiu miejsce, na jakie zasługuje".

"Wszystko, co robimy, ma wpływ na innych ludzi lub na świat jako całość. Nasze słowa, uczucia, działania wywołują coś w innych, czyli odnoszą swój efekt."

"Każdy związek przechodzi przez pięć stale powtarzających się faz przeobrażeń. Wraz z każdą fazą, którą dwoje ludzi wspólnie pokonuje, osiągają oni kolejny, wyższy poziom."

"Kochający się ludzie chcą ze sobą rozmawiać, tęsknią za tym, aby zrozumieć jeden drugiego, ale nie potrafią tego dokonać, ponieważ nic, co mówi partner, nie dociera do ich uszu."

"Niekiedy pomocna jest po prostu akceptacja sytuacji takiej, jaka akurat jest. Nie oznacza to, że powinniśmy popaść w jakiś rodzaj odrętwienia."


wtorek, 31 lipca 2012

Legnica - reprezentacyjnie?

W Legnicy najbardziej nie spodobało mi się to, że w kościołach jest albo zakaz fotografowania, albo trzeba za nie płacić, albo nie można się dostać do Mauzoleum Piastów, które obrasta pajęczynami...
Cóż, turystów w tym mieście chyba nie lubią.
Oto seria budynków użyteczności publicznej i obiekty sakralne:

Dworzec:


Kościół Marii Panny, ale co ciekawe ewangelicki:


Katedra pw. Świętych Apostołów Piotr i Pawła:




Ratusz:

Urząd Miasta:



Kuria Biskupia:


Dawna Akademia Rycerska:


Kościół św. Jana Chrzciciela:


Dawne Kino Ognisko:




poniedziałek, 30 lipca 2012

Legnickie kamienice.

Na szczęście nie wszystko wyburzono, nie wszystko poddało się nieuchronnemu upływowi czasu.
Oczywiście wiele kamienic woła o remont, ale jest też co podziwiać.


Ta doczekała się odnowienia i zachwyca:





Inne, nie stojące w tak reprezentacyjnym miejscu, czekają na swój czas:







piątek, 27 lipca 2012

Legnica - zamek.

Legnica mnie już kiedyś oczarowała. Chętnie do niej wróciłam i poznałam lepiej.  To piękne miasto, które jednak nie miało szczęścia. Dużą część starego miasto zabudowano galeriami handlowymi, wyburzając przy tym nadające się do remontu kamieniczki. Rynek i duża część ścisłego centrum zabudowana jest blokami w stylu prl-owskim.
Znaleźć tu można jednak wiele perełek. Jedną z największych atrakcji miasta jest zamek piastowski - jeden z najstarszych zamków w Polsce. W ostatnim czasie przeszedł remont i wygląda znakomicie. Ponoć ma być nawet udostępniona wieża dla zwiedzających, z której zapewne roztacza się piękny widok.
Swoją fotorelację z Legnicy zaczynam zatem od zamku.




Najpiękniejszym elementem zamku jest brama.













Miasto jest właściwie nieoznakowane, jeśli chodzi o atrakcje turystyczne. Jedną z niewielu mapek, gdzie co warto zobaczyć, odkryliśmy na ścianie publicznej toalety ;-)


poniedziałek, 23 lipca 2012

Zapowiedź.

W niedzielę wsiedliśmy rano do pociągu i pojechaliśmy zwiedzić Legnicę. Miasto piękne, ciekawe i warte zobaczenia. Zdjęć zrobiłam dużo i muszę je trochę przejrzeć i opisać, zanim coś pokażę.
Na nowy tydzień życzę dużo uśmiechu i prezentuję jeden z murali (a może może muralików ;-) legnickich:



piątek, 20 lipca 2012

Miłego weeekdnu :-))




Książki numer dwadzieścia jeden i dwadzieścia dwa... czyli spotkanie z literaturą czeską.


Dzisiaj dwie pozycje dla tych, którzy czytają po czesku. Jak wiadomo Czesi czytają dużo więcej niż Polacy i dużo też wydają. Emil Hakl to jeden z najwybitniejszych współczesnych pisarzy czeskich, natomiast pani o wdzięcznym nazwisku Katalpa, to młoda pisarka, która ma jeszcze przed sobą literackie sukcesy.

Obydwie pozycje przeczytałam w oryginale, ale książka "O rodzicach i dzieciach" jest również do zdobycia po polsku i bardzo ją polecam. To zapis spotkania i rozmowy między ojcem i synem, z knajpami i zakamarkami Pragi w tle.  Ojciec i syn rozmawiają o rzeczach błahych i wielkich, o kobietach, rodzinnych relacjach, o przeszłości i przyszłości. Wyłania się w tej rozmowie prawda o kondycji człowieka, o tym, że na istotę naszego życia składa się wiele drobnych spraw, z pozoru nieistotnych szczegółów.

Natomiast "Je hlína k snědku?" to książka wpisująca się w krąg literatury kobiecej, a nawet feministycznej. Autorka głęboko wnika w kobiecą psychikę, odczucia, myśli. Bohaterka wiedzie nudny żywot żony przy mężu i próbuje znaleźć w tym nudnym życiu jakąś niezwykłość, dzikość. Nawiązuje romanse, eksperymentuje ze swoim życiem. W książce Katalpy najciekawsze jest przeplatanie się przeszłości z teraźniejszością, kompozycja książki zyskuje przez to kształt mozaiki.