piątek, 18 marca 2011
wtorek, 15 marca 2011
Odganiamy zimę.
Dzisiaj się zachmurzyło, poranek jest chłodny i mglisty. Wspominam więc sobie niedzielny spacer pełen słońca i kwiatów. Odganiam zimę i zły nastrój.
poniedziałek, 14 marca 2011
Wiosna, ach to ty...
"Dzisiaj rano niespodzianie zapukała do mych drzwi
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty"
Są, są już! Krokusy!
Wcześniej niż oczekiwałem przyszły te cieplejsze dni
Zdjąłem z niej zmoknięte palto, posadziłem vis a vis
Zapachniało, zajaśniało wiosna, ach to ty
Wiosna, wiosna, wiosna, ach to ty"
Są, są już! Krokusy!
I nawet pierwsza pszczółka już pracuje. Tak szybko się poruszała, że nie udało mi się zrobić lepszego zdjęcia.
I jak tu się nie uśmiechać :-)))
czwartek, 10 marca 2011
Miłe spotkanie.
Jak co roku na naszym balkonie odprawiają amory wróbelki. Nie udało mi się ich jeszcze sfotografować, ale za to spotkałam ich krewniaka na spacerze w parku. Nawiązał chyba nawet kontakt wzrokowy ze mną. Te małe, bezbronne ptaszki zawsze wzbudzają moją tkliwość. I nawet nie mam im za złe, że brudzą mi balkon ;-)
środa, 9 marca 2011
Zawiośniało :-)
Dla spragnionych wiosny, jak ja, dobre wieści. Na drzewach i krzewach pojawiły się pierwsze pączki, a dzisiaj we Wrocławiu już +10 stopni!!!
Jak wiosna, to czas na miłość ;-)
Ciekawe, czy wrocławianie wiedzą, gdzie w naszym mieście stoi taka piękna rzeźba?
Aga, teraz już będziesz wiedziała, gdzie to jest:
Gdy są liście nie widać tego napisu Dworzec Nadodrze. Rzeźba stoi w Parku Staszica, zwrócona w kierunku dworca właśnie.
wtorek, 8 marca 2011
Fotoreportaż z 35 Biegu Piastów (05.03.2011)
Kolejny Bieg Piastów już za nami. Jak co roku występowałam jako kibic i fotograf mojego Piasta ;-)
Pogoda dopisała. Świeciło słońce, niebo cieszyło błękitem, który cudownie kontrastował z bielą śniegu.
No i trochę za dobra była ta pogoda. Smarowanie na mróz zawiodło i wyniki były poniżej oczekiwań. Nasz faworyt też niezadowolony, ale dla mnie i tak jest bohaterem.
W kolejce do smarowania.
Chwila dla fotoreporterów. W tle Polana Maliszewskiego, skąd będą startować zawodnicy.
W szatni.
Tzw. miasteczko zawodników. I ta charakterystyczna dla Polany Jakuszyckiej wieża w tle.
Rozgrzewka.
Przebieranie.
Posiłek energetyczny ;-)
I spacerkiem schodzimy na start.
W kolejce do boksów.
Sprawdzanie smarowania, które potem zawiodło.
Tylu ludzi do wyprzedzenia przed naszym zawodnikiem...
...a tylu, którzy chcieliby wyprzedzić jego.
"Charty" już wystartowały - czyli czołówka, creme de la creme. To ci w żółtych plastronach.
W końcu i na naszego zawodnika nadszedł czas. Ruszył jak strzała.
Przemknął koło mnie i zobaczyć go miałam dopiero na mecie.
Poszłam więc podziwiać cuda natury...
... pospacerować po torach, jak wielu innych kibiców...
... i upolować jednego Piasta poza trasą ;-) Taki trochę zakamuflowany, ale go poznałam, głównie dzięki mikrofonowi Trójki. Wiecie kto to?
Potem było już tylko oczekiwanie na mecie. Niektórych zawodników witał sam komandor biegu - pan Julian Gozdowski, najbardziej zabiegany człowiek tego dnia.
W końcu na finiszu pojawił się najbardziej oczekiwany zawodnik.
Cóż za ulga po przekroczeniu linii mety.
Dekoracja medalowa.
I to zadowolenia na twarzy. Bezcenne.
wtorek, 1 marca 2011
Nad Odrą
Leniwie płynie Odra. Nad brzegami, w ocienionych miejscach jeszcze leży śnieg. Lubię ten widok od strony elektrowni wodnej. Kolorowe domy, drzewa nad brzegiem, w oddali majaczy Most Sikorskiego.
A to mój ulubiony wrocławski most - Most Pomorski. Może doczeka się w końcu remontu. Dobrze by było gdyby tę rurę z niego zlikwidowali, bo go wyjątkowo szpeci.
A jakie ma piękne baszty:
Subskrybuj:
Posty (Atom)



































